Masz dość?

Rozrzucone zabawki, naczynia do mycia, pranie? Rzeczy do zrobienia można by mnożyć godzinami?

Wkurzam się, gdy dzieci nie słuchają polecenia „sprzątaj” i jeszcze dalej rzucają zabawkami. Albo gdy jedną Córkę udało się uśpić i brakuje zaledwie chwili, by jej sen był głęboki, a druga Córcia rozkosznie piśnie bądź zaśmieje się w głos…

Cóż za radość maluje się na twarzach obu dziewczynek, gdy mama służy im za tranzyt pomiędzy jednym a drugim skrajem łóżka.

Jest już późno. Nawet sporo dorosłych chodzi wcześniej spać, niż moje dzieci.

Mam dość!

Dość tej złości, która podnosi ciśnienie tak, że jeszcze ze dwie godziny nie będę mogła usnąć. Dość powtarzania, niczym mantry, idźcie spać w końcu. Dość zszarganych nerwów. Udaje mi się opamiętać i po kilku głębokich oddechach stać mnie na zmianę taktyki.

Najwyższa pora za to, by te moje dziewczyny „wykochać” – wyłaskotać, wycałować, wymasować, śmiać się z nimi do bólu brzucha. Gdy już się zmęczą, opowiadam im jedną „ostatnią” bajkę i nadchodzi małymi krokami upragniony sen.

Jakie Ty masz przeboje ze swoimi pociechami? Może masz jakieś patenty na szybkie zasypianie dzieci? Pisz proszę w komentarzu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *