Listopad – koniec czy początek drogi?

Listopad jest smutny? Listopad jest nudny? Może jeszcze szary, nieciekawy i wnerwiający? Hmmm… jakoś wszystko mi się zgadza.

Stąd pytanie czy dla Ciebie listopad, to koniec czy początek drogi? Właściwie dlaczego miałby być gorszym terminem od innego czasu. Listopad jest dobry na zmiany. Już niewiele starego roku zostaje, a nowy pojawi się tak szybko, że na wprowadzanie nowości nie będzie lepszej okazji.

Na powitanie opowiem Ci o sobie. Od kilku lat jestem szczęśliwą żoną mego ukochanego Męża. Doczekaliśmy się dwóch wspaniałych Córek. Mieszkamy w naszych rodzinnych stronach. Tutaj na Podlasiu jest przytulnie. Życie płynie w zgodzie z rytmem podejmowanych decyzji – raz szybciej, raz wolniej; raz w porządku, raz w chaosie i natłoku wszystkiego dookoła.

A gdyby tak wszystko zostawić i …

… i wyrwać się z tego – właściwie to osobistego – chaosu, który zniknie w końcu, ponieważ postanowiłam się z nim uporać. Oddałam się w pełni macierzyństwu i jest to rola mojego życia. Macierzyństwo, to moje powołanie. Jednak chcę nauczyć swoje dzieci, że warto szukać, próbować, a nawet potykać się i upadać. Wszystko po to, aby wstać, otrzepać spodnie i z nowym oddechem ruszyć na podbój świata.

Chcesz zmienić świat – zacznij od siebie!

Od siebie jest najtrudniej. Od kolegi, sąsiada czy całkiem obcego człowieka łatwo wymagać nie wiadomo czego i krytykować za byle co – tego nie chcę!

Pragnę uczyć się i rozwijać nowe umiejętności, ale przede wszystkim chcę podzielić się z Tobą tym, co już potrafię, więc rozgość się tutaj, częstuj tym, co jest i wracaj po dokładki.

A Ty, czego pragniesz? 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *